Dookólny punkt widzenia

Rakietowy dylemat Polski

Dave Berganini, Rzeczpospolita, 15 września 2015 r.

W kwietniu br. system Patriot produkowany przez firmę Raytheon wybrano jako podstawę polskiego systemu obrony powietrznej średniego zasięgu „Wisła”. W czerwcu Niemcy ogłosiły, że MEADS będzie podstawą ich systemu Taktisches Luftverteidigungssystem (TLVS). Czy wiceprezes Raytheon John P. Baird w tekście opublikowanym w „Rzeczpospolitej” 23 sierpnia mówi prawdę o MEADS?

USA nie zrezygnowały z MEADS

John Baird pisze, że Stany Zjednoczone kilka lat temu zrezygnowały z systemu MEADS oraz że mimo upływu dziesięciu lat i wydanych miliardów dolarów jest on wciąż niegotowy i nie wiadomo, za jaką cenę zostanie ukończony. W rzeczywistości ukończone zostało około 85 proc. przewidzianych prac. Pozostaje jeszcze tylko uzupełnienie planowania logistycznego, materiałów szkoleniowych i uzyskanie certyfikacji dla oprogramowania. Ryzyko techniczne zostało ograniczone do minimum.

Niemcy planują zakończenie prac rozwojowych oraz wyprodukowanie i wprowadzenie do użytku jednostek systemu TLVS na bazie MEADS w ramach kontraktu o wartości około 4 miliardów euro. Jednostki te we wspomnianej cenie będą wykonywać funkcje, które Polska zdecydowała się tworzyć osobno w ramach programów „Wisła” i „Narew”.

W lutym 2011 r. Departament Obrony USA ogłosił, że nie może jednocześnie produkować MEADS i finansować modyfikacji systemu Patriot. Nie podjęto jednak decyzji o zamówieniu Patriot Next Generation. Armia Stanów Zjednoczonych zmierza w stronę systemu sieciocentrycznego (podobnie jak Niemcy), pozwalającego na łączenie w sieć poszczególnych elementów. Wybrano system dowodzenia produkcji Northrop Grumman (IBCS) oraz rakiety Lockheed Martin PAC-3 MSE.

 

Analiza rozwiązań alternatywnych prowadzona przez US Army od początku 2015 r. ma określić, jakie radary i wyrzutnie będą używane w systemie obrony powietrznej USA. Wyrzutnię MEADS uznaje się za bardzo prawdopodobny wybór, a radar zostanie zapewne wybrany w 2018 roku.

MEADS jest przetestowany

Porównując liczbę testów, warto zwrócić uwagę, że MEADS był mocniej nadzorowany przez rząd w fazie projektowania i rozwoju niż jakikolwiek inny system obrony powietrznej i przeciwrakietowej w historii Stanów Zjednoczonych. Realizacja projektu i wymogów jakościowych określonych przez trzy rządy wymagała 47 odrębnych sesji Krytycznego Przeglądu Projektu, aby spełnić wszystkie 1100 kryteriów wyjściowych.

Podobnie było z testami w locie. Poza przedstawicielami rządu USA testy włosko-niemiecko-amerykańskiego MEADS obserwowały cztery inne delegacje rządowe, w tym Polska. Ponad 80 wysłanników krajowych uczestniczyło w bezprecedensowej próbie podwójnego przechwycenia celów w zakresie 360 stopni przeprowadzonej w listopadzie 2013 r.

Każdy aspekt programu testów w locie systemu MEADS był wykonywany w odpowiedzi na zapotrzebowanie i pod nadzorem komórek programowych i projektowych US Army, która m.in. na tej podstawie podjęła decyzję o wstępnej produkcji PAC-3 MSE.

Tymczasem Patriot Next Generation zaoferowany Polsce przez firmę Raytheon nie przeszedł dotychczas żadnych prób w locie. Musi on dopiero wyjść z etapu prototypu i poprzez integrację i badania dopuszczające dojść do prób poligonowych. Tutaj, w przeciwieństwie do systemu MEADS, istnieje jeszcze ryzyko natury finansowej, technicznej i czasowej.

Wiceprezes Raytheona napisał, że jeśli MEADS nie spełni w ciągu najbliższych kilku lat kryteriów technicznych i czasowych, to niemiecki rząd wróci do rozmów na temat modernizacji obecnych jednostek Patriot. Pragnę zaznaczyć, że decyzja Niemiec została podjęta po dogłębnej ocenie wojskowej i po niezależnym audycie zleconym przez ministra obrony, jak również na podstawie 25 lat doświadczeń z wykorzystywania systemu Patriot.

Zgodnie z informacjami, które przedstawił John Baird, Stany Zjednoczone pokrywają co roku koszty modyfikacji systemu Patriot w wysokości miliarda dolarów. Nie licząc kosztów obsługi i utrzymania. Inni użytkownicy systemu Patriot wydają co roku dodatkowe 500 milionów dolarów, aby rozwiązywać problemy operacyjne. Pomimo tego finansowania Patriot wciąż pozostaje systemem zamkniętym, sektorowym i mało mobilnym i coraz słabiej odpowiada na zmieniające się wyzwania militarne. Pełne ucyfrowienie architektury zajęłoby 10–12 lat i kosztowało kolejne miliardy, ale nawet wtedy nie spełniałby on wymogów operacyjnych w zakresie obrony 360 stopni ani mobilności taktycznej i strategicznej. Te właśnie ograniczenia stały za decyzją Niemiec o wyborze MEADS.

Czy radar GaN będzie lepszy?

W artykule pojawiły się też argumenty dotyczące technologii radarowej GaN. Modernizacja radaru systemu Patriot jest niezbędna, ponieważ opiera się on na 40-letniej konstrukcji lampowej. Nadzieje pokładane w technologii GaN obejmują wyższą wydajność i niezawodność, ale nijak nie odpowiadają na dotychczasowe niedociągnięcia konstrukcyjne. Po modernizacji otrzymamy radar cięższy od dotychczasowego. Nie zapewni on również ochrony w zakresie 360 stopni dla pełnego spektrum zagrożeń, nie poprawi śledzenia celu ani efektywności przechwytywania.

Radar MFCR (wielofunkcyjny radar kierowania ogniem) systemu MEADS pozostaje najefektywniejszym radarem obrony powietrznej i przeciwrakietowej na świecie – jedynym w pełni spełniającym wymogi konieczne do obrony przed teraźniejszymi i przyszłymi zagrożeniami.

Opracowanie 360-stopniowego radaru MEADS zajęło dziesięć lat przy zapewnieniu finansowania z kontraktów rządowych. Raytheon chce, by Polska wyłożyła środki na opracowanie, integrację i testy jego radaru, ponieważ nie ma na to finansowania ze strony rządu USA. Firma nie oferuje w zamian żadnych praw własności do nowego systemu. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku MEADS, gdzie wkład rządów Niemiec i Włoch wiąże się z rzeczywistą, pełną współwłasnością uzyskanych technologii. Polska, gdyby chciała, mogłaby mieć dokładnie ten sam status. Prawda o MEADS i Patriot jest zatem inna, niż pisze Baird, a czytelnicy „Rzeczpospolitej” powinni mieć możliwość wyrobienia sobie opinii na podstawie faktów.

Zobacz nowy film o MEADS przygotowany na MSPO 2015