Co piszą inni

Kluczowe europejskie decyzje w sprawie obrony antyrakietowej oczekiwane w 2016 roku

Jen Judson, Defense News, 29 grudnia 2015 r.

http://www.defensenews.com/story/defense/international/europe/2015/12/29/critical-decisions-in-european-missile-defense-expected-in-2016/77880760/

WASZYNGTON – W miarę jak kraje Europy zabierają się do kupna nowej generacji systemów obrony powietrznej i antyrakietowej lub unowocześniania istniejących systemów, walka między firmami Raytheon i Lockheed będzie trwać w 2016 roku, nawet w tych krajach, gdzie zdawało się, że kluczowe decyzje już zapadły.
Zarówno Niemcy jak i Polska poczyniły w tym roku istotne decyzje o zamówieniu nowych systemów obrony antyrakietowej. Niemcy wybrały do budowy nowego systemu firmy Lockheed Martin i MBDA Niemcy, podczas gdy Polska – Patriota firmy Raytheon.

Jednak w żadnym z tych przypadków nie zostały złożone podpisy na gotowych kontraktach i obie firmy bacznie wypatrują jakichkolwiek szans na powrót do rozgrywki.

Oczekuje się, że zarówno Niemcy jak i Polska sfinalizują kontrakty w 2016 roku, podczas gdy inne kraje mają określić, na co je stać w kwestii zakupu albo samodzielnej budowy systemów. To rozstrzygnie, jaką rolę w przyszłych zamówieniach dla NATO odegrać mogą Raytheon i Lockheed.

Patriot ma ustaloną, silną obecność na świecie, ze swymi 13 partnerami międzynarodowymi. Jednak wiele z tych krajów szuka możliwości modernizacji systemów albo zastąpienia ich nowszymi. Odpowiedzią Raytheona na to zapotrzebowanie jest Patriot nowej generacji wyposażony w radar z aktywną anteną skanowania elektronicznego (AESA) w technologii azotku galu (GaN) i otwartą architekturę kierowania i dowodzenia.

Lockheed zbudował Rozszerzony System Obrony Powietrznej Średniego Zasięgu (MEADS), wyposażony w 360-cio stopniową zdolność wykrywania celów, którzy przeszedł wymagający test podwójnego przechwycenia w 2013 roku i o którym mówi się, że jest gotowy w 85 procentach.

W przyszłym roku wyłoni się bardziej konkretna ścieżka unowocześnienia bądź wymiany systemów obrony powietrznej i antyrakietowej w krajach NATO, które do tego zmierzają. Poniżej prezentujemy stan gry w kilku krajach, które są bliskie podjęcia decyzji o kluczowych zamówieniach na rynku obrony rakietowej wartym szacunkowo ponad 100 miliardów dolarów w ciągu następnych 15 lat.

Polska
Ubiegłej wiosny Polska ogłosiła wybór systemu Patriot firmy Raytheon dla swego nowego programu obrony powietrznej i antyrakietowej pn. Wisła. Plan obejmował zakup dwóch systemów Patriot w obecnej konfiguracji, a następnie systemów nowej generacji, posiadających radary AESA GaN i otwartą architekturę, umożliwiającą włączanie do systemu szerszej gamy pocisków. Dwa początkowe systemy Patriot miałyby być później doposażone do standardu nowej generacji.
Rządy Polski i Stanów Zjednoczonych rozpoczęły negocjacje w sprawie zakupu dwóch pierwszych baterii Patriot, planując podpisanie kontraktu w ciągu roku.
Jednak urzędnicy zbliżeni do postępowania jak i niezależni eksperci szybko zwrócili uwagę, że Raytheon nie powinien jeszcze ogłaszać zwycięstwa.
Polska przyspieszyła zakup systemu antyrakietowego w związku z narastającymi napięciami w Rosji. W czasie postępowania konkursowego na program Wisła zmieniono wymagania wskazując, że rozpatrywane będą wyłącznie obecnie użytkowane systemy. Początkowo Polska brała pod uwagę MEADS, izraelską Procę Dawida i ofertę francuskiego konsorcjum. MEADS i Proca Dawida zostały wykluczone z rywalizacji, bo znajdują się ciągle w fazie rozwoju.

Również w związku z potrzebą zamówienia czegoś szybko, Polska zdecydowała się nie czekać na system nowej generacji, ale zakupić coś, co mogłoby być wprowadzone do roku 2019.

Później Polska zakupiłaby dwie dodatkowe baterie, o możliwościach takich jakie chciała, w tym z radarem zdolnym do widzenia celów w promieniu 360 stopni oraz otwartym systemem dowodzenia i kierowania, które byłyby wprowadzone do 2022 roku. Cztery kolejne systemy byłyby zamówione do 2025 roku, podczas gdy pierwotne systemy zostałyby unowocześnione.

Ale nawet wtedy wiosną Polska dawała do zrozumienia, że weźmie pod uwagę możliwości dla systemu nowej generacji inne niż z pakietu Patriot. Płk Adam Duda z Inspektoratu Uzbrojenia przyznawał, że Stany Zjednoczone planują zmiany w swoim systemie obrony powietrznej i antyrakietowej, które uwzględniają nowy system kierowania i dowodzenia budowany przez firmę Northrop Grumman – IBCS – i że Polska może być nim zainteresowana w przyszłości.

Ten komentarz dał nadzieję wcześniejszym oferentom, jak Lockheed, na ponowne wzięcie ich pod uwagę.

Potem w Polsce nastał czas wielkich wyborów, który sprawił, że decyzje w sprawie największych programów zbrojeniowych będzie podejmował nowy rząd. Nowy, konserwatywny gabinet w zeszłym miesiącu zakwestionował dokonany przez liberalnych poprzedników wybór amerykańskich rakiet Patriot dla Polski – kontrakt szacowany na 5 miliardów euro (5,5 mld dolarów).

Nowy minister obrony Antoni Macierewicz powiedział w czasie listopadowego posiedzenia parlamentarnej komisji obrony, że warunki potencjalnego zakupu amerykańskich rakiet “znacząco zmieniły się od czasu ich publicznego ogłoszenia”.

Macierewicz powiedział, że nie jest zadowolony z ceny oraz że „[ten kontrakt – przyp.] w żaden sposób – nawet w najdalej idących obietnicach, niepotwierdzonych żadnymi dokumentami i żadnymi zobowiązaniami międzynarodowymi – nie umożliwia takiej obrony przed latami 2023-2030”.

“Cena jest nieporównanie wyższa, możliwość dostarczenia produktu nieporównanie dłuższa… w skrócie, ten kontrakt praktycznie nie istnieje” – powiedział.
Jak twierdzą źródła zbliżone do wydarzeń, nowy rząd przynajmniej przeanalizuje decyzje poprzedniego rządu. Z czasem okaże się, co to w istocie będzie oznaczać.
W Polsce rozważa się między innymi, że atak nowego rządu na Patrioty może być wybiegiem, mającym skłonić Raytheona i rząd USA do opuszczenia ceny i że inne systemy wcale nie są rozważane.

Michał Jach, przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej powiedział 22 grudnia Polsce Zbrojnej: „Okazuje się, że [Amerykanie] przyciśnięci do muru mogą przedstawić ofertę korzystniejszą niż do tej pory. Przypomnę, że pierwsza oferta Raytheona nie spełniała nawet warunków operacyjnych. Dziś trudno powiedzieć, czy rozpiszemy nowy przetarg. Wszystko zależy od tego, co zaproponuje producent Patriotów.”

Inni śledzący blisko sprawę uważają, że Polska może ostatecznie cofnąć zegar i ponownie przeanalizować wszystkie cztery systemy, otworzyć na nowo konkurs lub opracować własną konstrukcję, opartą na budowanej na potrzeby armii US Zintegrowanej Obronie Powietrznej i Antyrakietowej (IAMD).

Podróż do Waszyngtonu przedstawicieli polskiego Ministerstwa Obrony, planowana przed Świętami Bożego Narodzenia, ma być kluczowa – napisał w niedawnej analizie Marek Świerczyński, ekspert Polityka Insight.

Polscy wiceministrowie obrony sugerowali też, że kraj może się zdecydować na rozwijanie broni nowej generacji, jak systemy elektromagnetyczne czy laserowe i zrezygnować z Wisły – pisze Świerczyński.

Jak twierdzą źródła, Polska ma się skoncentrować na budowie systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu o nazwie Narew, na zasadach konkurencyjnego postepowania i ten system może uczynić priorytetem, ponad Wisłą. Technologia MEADS Lockheeda Martina, jest wśród oferentów w konkursie na Narew.
Przyszły rok rozstrzygnie, czy Raytheon będzie w stanie sprzedać Polsce Patrioty i czy ta sprzedaż obejmie coś więcej niż początkowe dwie baterie.
Do rozważenia pozostaje także plan poprzedniego rządu dot. zakupu 50 śmigłowców Airbusa, wart 3 miliardy euro (3,3 mld dolarów). Macierewicz powiedział, że ma nadzieję, iż amerykański Sikorsky i brytyjsko-włoska AgustaWestland – konkurenci Airbusa – wezmą udział w ewentualnym nowym przetargu.

A ponieważ Sikorsky z Connecticut jest teraz spółką Lockheeda Martina, Lockheed ma szansę na ustanowienie większej obecności w Polsce, nie tylko w obronie antyrakietowej, ale i w biznesie helikopterowym.

Niemcy
Los Rozszerzonego Systemu Obrony Powietrznej Średniego Zasięgu (MEADS) wisiał na włosku przez ponad rok, póki w czerwcu Niemcy nie ogłosiły, że będą kontynuować budowę systemu razem z Lockheedem i MBDA Niemcy.

Decyzja była kluczowa dla przetrwania MEADS, po tym jak rząd USA postanowił, że go nie kupi po wspólnym z Niemcami i Włochami zbudowaniu prototypu. Stany planowały zastąpić MEADS-em Patriota, ale system antyrakietowy został w zasadzie osierocony. W tym czasie Niemcy rozważały wszystkie możliwe opcje po tym, jak faza demonstratora technologii zakończyła się udanym testem w 2013 roku.

Jednak podczas gdy Niemcy z Lockheedem i MBDA pracują nad podpisaniem kontraktu na system zwany TLVS, Raytheon i Lockheed pozostają w zwarciu w walce o biznes.
Patriot jest na uzbrojeniu Niemiec i Raytheon szuka sposobów na to, by system w Niemczech pozostał. Wiceprezes firmy John Baird powiedział, że jeśli MEADS na jakimkolwiek etapie w nadchodzących latach nie spełni określonych kryteriów technicznych lub harmonogramu, rząd Niemiec będzie mógł rozważyć modernizację Patriotów, które już posiada – być może do systemu nowej generacji, jak Polska. Oczekuje się, że Patrioty pozostaną w Niemczech do około 2030 roku, w oczekiwaniu na wprowadzenie do służby MEADS.

Ale według dyrektora z Lockheeda, Marty Coyne’a, system jest gotowy w 85 procentach i będzie gotowy do dostawy w ciągu czterech do pięciu lat od podpisania kontraktu.

Pozostała jeszcze integracja niemieckiego pocisku IRIS-T oraz ukończenie planowania logistyki, materiałów szkoleniowych i kwalifikacji oprogramowania. Program MEADS będzie też musiał zapewnić integrację węzła jego systemu kierowania walką z niemieckim, produkowanym przez Airbusa, SAMOC – Systemem Operacji Ziemia-Powietrze.

Coyne powiedział niedawno DefenseNews, że żadnych z pozostałych do wykonania zadań nie ocenia jako ryzykownych. Praca “po prostu jest do wykonania, ryzyko techniczne jest za nami” – stwierdził.

Mimo to niektórzy stawiają pytanie, dlaczego rzekomo kompletny w 85 procentach system potrzebuje od czterech do pięciu lat, by został ukończony. Czas realizacji kontaktu znajdzie bardziej konkretne odzwierciedlenie w 2016 roku.

Oficjalne zaproszenie do udziału w programie TLVS oczekiwane było w Niemczech we wrześniu, ale zostało opublikowane z opóźnieniem. Według Coyne’a Lockheed koncentruje się na opracowaniu oferty do wiosny. Nadal oczekuje się podpisania umowy do jesieni 2016 r., co oznacza, że program nie wyjdzie poza harmonogram, mimo późniejszego wystosowania zaproszenia ofertowego.

Według doniesień niemieckich mediów z grudnia, Katrin Suder, wiceminister obrony odpowiedzialna za zamówienia powiedziała, że MEADS posuwa się naprzód i że powodem opóźnienia przetargu była szczegółowa ocena prawna, umożliwiająca obniżenie ryzyka podatkowego z wysokości 600-700 mln euro do obecnej wysokości poniżej 100 mln euro.

Rzecznik komisji obrony Bundestagu dodał, że Niemcy i Stany Zjednoczone osiągnęły porozumienie dotyczące całkowitego transferu danych i oprogramowania oraz, że integracja rakiety IRIS-T będzie ukończona do końca 2016 roku.

Ale z programem TLVS nadal związane jest pewne ryzyko – jak czytamy w liście zawierającym pytania i odpowiedzi w sprawie systemu, skierowanym z parlamentu do Ministerstwa Obrony, opublikowanym we wrześniowym numerze branżowego magazynu Griephan Briefe. List, podpisany przez Markusa Grubela, parlamentarnego sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony i zaadresowany do Wolfganga Hellmicha, przewodniczącego komisji obrony informuje, że ryzyko związane z danymi zgromadzonymi w toku rozwoju MEADS-a zostało znacząco zredukowane.

Grubel zwraca jednak uwagę, że dalsze ryzyka objęte są zastrzeżeniami i kryteriami ukończenia, ustalonymi przez generalnego inspektora Bundeswehry. “Technologie radarowe, sprzęt łączności, kompetencje dostawcy, bazy danych zagrożeń i celów, a także suma podatku importowego są w sferze naszych zainteresowań” – pisze w przetłumaczonym dokumencie.

List wyszczególnia także niektóre ryzyka, które jeśli nie będą obniżone, mogą prowadzić do wycofania się z kontraktu, takie jak “techniczne parametry wzbudnika zabudowanego na radarze wielofunkcyjnym, dostępność radaru dalekiego zasięgu, dostępność radaru średniego zasięgu, zainicjowanie możliwości systemu komunikacji radiowej krótkiego zasięgu” oraz “operacyjność bazy danych o celach i zagrożeniach”.

List określa także koszt budowy systemu TLVS do roku 2023 na kwotę 963 mln euro (1 mld USD). Zamówienie w ramach programu będzie kosztować 3 mld euro (3,3 mld USD) poczynając od roku 2019, a na 2027 kończąc.

Turcja
Turcja była sprawcą trzęsienia ziemi wśród amerykańskich i europejskich specjalistów od obrony antyrakietowej, kiedy wybrała chiński system obrony powietrznej i antyrakietowej, niekompatybilny z systemami NATO.

Firma China Precision Machinery Import Export Corp. pokonała konsorcjum firm Raytheon i Lockheed Martin oferujące Patriota, rosyjski Rosoboronexport oferujący S-300 i włosko-francuskie konsorcjum Eurosam, producenta Aster-30.

Turcja w ciągu dwóch lat powoli wycofała się z tamtej decyzji, wśród skarg pozostałych krajów NATO zwracających uwagę na fakt, że chiński system nie mógłby współpracować z sojuszniczymi systemami obrony rakietowej. Rozważając różne opcje, Turcja pozostawała w kontakcie zarówno z Eurosamem i Raytheonem.
Ostatecznie Turcja w zeszłym miesiącu zdecydowała się skasować wart 3,4 mld USD program o nazwie LORAMIDS. Obecnie Turcja zamierza budować swój system na własną rękę. Najprawdopodobniej prace zostaną powierzone dwóm kontrolowanym przez rząd firmom, wyspecjalizowanej w elektronice największej tureckiej firmie zbrojeniowej Aselsan oraz wytwórni rakiet Roketsan.

Lockheed, Raytheon i Eurosam będą się starać o dostęp do tureckiego programu rozwojowego. Tureckie firmy mają już kontakty z koncernami amerykańskimi.
Lockheed i Roketsan we wrześniu uzgodniły na przykład kontrakt na wspólną budowę pocisku SOM-J, przewidzianego do integracji z myśliwcem F-35 w wersjach dla amerykańskich Sił Powietrznych i marynarki wojennej.

Raytheon w niedawnym oświadczeniu napisał, że “jako zespół USA pozostaje gotowy do współpracy z tureckim rządem i do zaangażowania w turecki przemysł w celu zapewnienia, że nasz partner w NATO jest w stanie osiągnąć założone cele programu”.

Według Coyne’a z Lockheeda “Turcja w zasadzie przypomina Polskę w wielu aspektach. [Turcy] poszukują nowoczesnych zdolności za dobrą cenę i w rozsądnym harmonogramie, aby zwalczać oczywiste zagrożenia stwarzane przez pociski balistyczne i cele powietrzne, które mogą zaatakować z każdego kierunku. Podobnie jak Polska chcą, by ich bardzo rozwinięty przemysł obronny odegrał istotną rolę w tworzeniu i produkcji ich systemu, co oczywiście jest zrozumiałe. To jest model MEADS”.

Coyne twierdzi, że dla Lockheeda Turcja i Polska będą głównymi obszarami zainteresowania w 2016 roku.

Od kilku lat Turcja musiała polegać na innych krajach w celu wypożyczania systemów obrony powietrznej i antyrakietowej dla zabezpieczenia granicy z Syrią. Turecki system obrony wzmocniły, przez wypożyczenie Patriotów, Stany Zjednoczone, Holandia, Hiszpania i Niemcy. Jednakże Holandia, Stany Zjednoczone i Niemcy wycofały swoje starzejące się baterie Patriot z Turcji w 2015 roku, powołując się na potrzebę ich unowocześnienia. Niemcy wycofały swoje systemy w grudniu.
Hiszpania zamierza utrzymać swoje Patrioty w Turcji, a Włochy mogą wysłać baterie średniego zasięgu SAMP/T, w celu wzmocnienia tureckiej obrony.
Turcja oświadczyła, że może potrzebować zakupu rozwiązania pomostowego dla sprostania obecnemu zagrożeniu, w czasie gdy będzie rozwijać własny system.
“Naturalnymi rywalami w nowym konkursie będą te same firmy z USA i Europy” – twierdzi źródło z przemysłu. “Kluczowe będą terminy dostaw, bo Turcja traktuje to zamówienie jako pilne”.

Amerykańskie konsorcjum zobowiązało się dostarczyć Patrioty w ciągu 40 miesięcy, a europejska grupa obiecuje dostarczyć SAMP/T (Aster 30) w ciągu 18 miesięcy.

Holandia
Podczas gdy Lockheed widzi Holandię jako potencjalnego klienta MEADS, holenderska wysoka urzędniczka wypowiedziała się o nim sceptycznie jesienią w czasie przesłuchania na komisji obrony.

Minister obrony Jeanine Hennis-Plasschaert powiedziała, zgodnie z przetłumaczonym oświadczeniem, że Holandii nie stać na nic więcej w celu zwiększenia możliwości jej obrony rakietowej poza unowocześnieniem starzejących się Patriotów. Decyzja zabrzmiała jak cios dla zamiarów Lockheed Martina, by MEADS stał się systemem pierwszego wyboru dla NATO.

Hennis-Plasschaert powiedziała, że system Patriot osiąga kres swojego okresu życia i że jego unowocześnienie jest lepszym wyborem niż zastąpienie go MEADS-em, co byłoby zbyt kosztowne, szczególnie przy uwzględnieniu utrzymywania obu systemów do 2040 roku.

Według źródła z przemysłu, Holendrzy są na wstępnym etapie procedury budżetowej na przyszły rok fiskalny i kraj musi najpierw rozpatrzeć alternatywy. Jak do tej pory, Holandia planuje wydać niewielką ilość pieniędzy na program przedłużenia życia baterii Patriot przez unowocześnienia takie, jak nowe ekrany dotykowe.
Hennis-Plasschaert twierdzi również, że powodem modernizacji Patriotów jest dostosowanie do Niemiec, które planują pozostawienie systemów Patriot przynajmniej do 2025 roku.

“Holandia, tak jak Niemcy, była liderem w obronie powietrznej i antyrakietowej w Europie przez lata” – mówi Coyne z Lockheeda. “Nie podjęli jeszcze długofalowych decyzji odnośnie tego rodzaju sił, a jedynie, że wydadzą skromną sumę w nadchodzących latach na podstawowe wydłużenie życia ich 30-to letnich Patriotów. Naszym celem jest pokazanie im ścieżki w kierunku MEADS, która byłaby jednocześnie niedroga oraz utrzymywała ich czołową rolę i bliski związek z Niemcami”.

Włochy
O ile Włochy były partnerem Niemiec i USA w rozwoju MEADS, to od dawna było jasne, że nie stać ich na dalszą budowę systemu samodzielnie. Włochy czekały na decyzję Niemiec, czy pozostaną przy ich zobowiązaniach, zanim miały rozważyć możliwości dalszych inwestycji.

“Teraz, gdy Niemcy wybrały MEADS, widzimy bardzo pozytywne znaki zarówno po stronie rządu jak i przemysłu” – powiedział Coyne o Włoszech. “Pozostajemy w kontakcie z obiema stronami i jesteśmy wielkimi optymistami, że ścieżka w kierunku MEADS dla Włoch stanie się rzeczywistością w roku 2016”.

Reszta NATO-wskiej Europy
Kilka krajów interesuje się udziałem w NATO-wskim systemie obrony antyrakietowej, ale nie posiadają one budżetów zdolnych do zakupu kompletnych systemów.

“Nawet kraje ze skromnymi budżetami obronnymi po raz pierwszy widzą szansę udziału w obronie powietrznej i antyrakietowej, dzięki otwartej architekturze MEADS pn. ‘włącz się i walcz’” – mówi Coyne.

Jakiś kraj może na przykład początkowo zainwestować jedynie w stanowisko zarządzania walką albo radar nadzoru MEADS – sugeruje – aby móc włączyć się we współtworzenie obrazu sytuacji powietrznej w ramach NATO.

Coyne twierdzi, że mniejsze kraje NATO jak na przykład Rumunia, omawiają z zespołem MEADS takiego rodzaju podejście.

A skoro oferowany przez Raytheon Patriot nowej generacji będzie również posiadał otwartą architekturę, będzie w stanie konkurować z Lockheedem w podobny sposób.

“To ekscytujące dla nas jako przemysłu, móc odgrywać małą rolę w budowie tak potrzebnego parasola antyrakietowego NATO” – powiedział Coyne.

Zobacz nowy film o MEADS przygotowany na MSPO 2015